wtorek, 20 marca 2018

Impedance spectrometer


Some time ago I was showing 3D render of my impedance spectrometer project. It was planned for a competition on Elektroda.pl, but of course I massively misjudged the amount of time needed to finish the project (it is still not finished). So I cab shed some light on the device, I guess...

Impedance spectrometer is a device that measures the complex impedance - real resistance + imaginary reactance as a function of frequency. It is widely used in sensor applications, biosensing, electrochemistry and material sciences. We will talk about some of the applications later on, when the device will be finished and ready to perform some test measurements.

piątek, 16 lutego 2018

Skórzane ubrania w średniowieczu

Skórzany jerkin, 1550-1600 z Muzeum w Londynie.
Większości zdroworozsądkowych rekonstruktorów skórzane ubrania kojarzą się raczej z bardzie heroicznymi czasami polskiego RR, spodniami motocyklowymi, ewentualnie Koroną Krolów. 

Okazuje się jednak, że są pewne przesłanki, iż skóra także była wykorzystywana jako materiał do szycia ubrań. Postanowiłem w poniższym krótkim zestawieniu zebrać sobie (i może sukcesywnie dopisywać?) dostępne w Polsce źródła na ubrania szyte ze skóry w X - XV wieku, a jest ich co najmniej kilka w tym także znaleziska archeologiczne, które są dosyć 'twardymi' dowodami. 

Dodatkowo chciałbym uzupełnić to dalszymi źródłami spoza naszego kraju, a także spoza tego datowania - jest sporo zachodnich, nowożytnych skórzanych ubrań rozsianych po muzeach m.in w Anglii czy Niemczech - jak na przykład pokazany po prawej jerkin (nie mam zielonego pojęcia, jak tłumaczy się to na język polski w odniesieniu do takiego, konkretnego ciucha).

Postaram się zabytki (i inne źródła) umieścić w kolejności chronologicznej, ale nie zawsze to jest możliwe, szczególnie jeśli kiedykolwiek dodam cokolwiek do tego wpisu. 

piątek, 2 lutego 2018

Kabat - część II


Wreszcie udało mi się zebrać do napisania notki o skończonym jakieś dwa tygodnie temu kabacie. Uszycie go zajęło mi efektywnie około trzech miesięcy (od połowy października do połowy stycznia), ale było warto - kabat to coś, co zawsze chciałem mieć, a nigdy nie miałem. Lwią część czasu - około miesiąca - pochłonęło obszywanie dziurek na guziki, jakoś nie mogłem się za to porządnie zabrać.  

Na kabacie, na zdjęciu po prawe płaszcz z połowy koła, wzorowany na tym z Bocksten, ale w zupełnie inny sposób sztukowany.

Gwoli przypomnienia:

Kabat ten wzorowany jest na zabytku z Herjolfsnes (numer 41, nr. inw. D10583), ale zmodyfikowany tak, aby był całkowicie rozpinany z przodu. Kabat uszyty jest z samodzielnie folowanej wełny w kolorze wielbłądzim; nie ma podszewki (jedynie stójka usztywniona jest jedną warstwą lnu w środku: