sobota, 21 maja 2016
niedziela, 1 maja 2016
Czapka z Herjolfsnes
Korzystając z wyjazdu służbowego do Francji uszyłem sobie czapkę :). W planach było także uszycie kaptura, jednakże na to czasu już nie starczyło - będę szył w najbliższym czasie.
Czapka oparta jest luźno o znaleziska z Herjolfsnes na Grenlandii (nr. 83-86). oraz ikonografię. Zrekonstruowany wykrój znaleziska (za stroną Marca Carlsona) prezentuje się jak pokazano na rysunku poniżej. Podobne nakrycia głowy znane są z innych stanowisk (np. Leens w Holandii) czy z ikonografii. Datowanie zabytku z Grenlandii to, generalnie, XIII - XIV wiek, ale czapki w takim kroju noszone są już od starożytności/ W mojej wersji, w porównaniu do prezentowanego poniżej zabytku, przedłużyłem wykrój, aby możliwe było wywinięcie czapki. Ma to przyczynę czysto estetyczną i potwierdzenie na ikonografii.
Czapka uszyta została z brązowej, ręcznie tkanej wełny w splocie skośnym. Dla uproszczenia pominąłem sztukowania w części wełnianej. Całość czapki wyposażona jest w podszewkę z ręcznie tkanego lnu. 'Denko' podszewki jest sztukowane z dwóch kawałków - wyciąłem je z kawałków, jakie pozostały mi po szyciu koszuli. Czapka uszyta została w całości ręcznie: szwy nośne szyte za igłą, a potem obszyte na płasko; podszewka zszyta z wierzchnią częścią również szwem za igłą, na lewej stronie; po wywróceniu całości na prawą stronę wzdłuż krawędzi czapki położyłem pojedynczą linię pikowania (stab-stitch) dla lepszego nadania formy brzegu.
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Zarobki i ceny w późnośredniowiecznej i renesansowej Europie, część I
W ostatnich latach w polskim ruchu rekonstrukcyjnym sporą uwagę zaczyna przywiązywać się do statusu społecznego odtwarzanej postaci, który w oczywisty sposób rzutuje na to w co ubiera się dana persona czy też co i jakiej jakości posiada. Zasadniczo to na co kto mógł sobie pozwolić widać doskonale np w źródłach ikonograficznych, jednakże tematykę tą można także analizować poprzez dane na temat zarobków poszczególnych grup społecznych i kosztów poszczególnych dóbr. Jako że mam odrobinę wolnego czasu, postanowiłem przejrzeć dostępne mi materiały i przedstawić pewną syntezę w/w danych.
Dla ułatwienia w tekście posługiwać się będę dzisiejszymi, metrycznymi jednostkami miary, a zarobki i ceny dóbr przedstawiać będę w gramach srebra (gAg). Zasadniczo jest to dosyć dobrze oddająca realia jednostka, która jednocześnie ma szereg innych zalet, m.in. ułatwia porównywanie cen w różnych latach (kompensując psucie pieniądza) i pozwala na porównywanie cen w różnych państwach (wymiana walut w średniowieczu jest problematyczna). Przy pewnych obliczeniach przyjęto 250 dni pracujących w roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






